Pearl Jam i najnowszy album "Lightning Bolt". To już dziesiąty, studyjny krążek zespołu. Nie będę się rozpisywał o grupie, bo po co... A sama płyta? Każdy musi ją przetrawić, odebrać osobiście. Jest dopracowana, wycyzelowana, dopieszczona. Ja tam nie widzę minusów... No i cieszę się jak dziecko... bo to pierwszy winyl PJ jaki kupiłem. Jak na razie...
Klip zapożyczony z profilu Pearl Jam na YouTube.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz