Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiersze. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 lutego 2016

wtorek, 14 lipca 2015

***

spadające gwiazdy.
sputniki śpiewające w kosmosie.
szum szum szum.
drum drum drum.

nieoczywiste elementy. dryf.

środa, 24 czerwca 2015

***

jeszcze tylko 36 minut. i nastanie cisza.
przemówią za to nasze lęki i jęki.
świat będzie albo kolorowy tęczowo
albo wyłączą nam internet.

piątek, 29 maja 2015

***

Stop miedziaków na ulicy.
Ona sennie mruży się od pożółkłego abażuru.
Oddech, na który nie zasłużył ten
człowiek na dachu.

wtorek, 31 marca 2015

nieposortowane 2

przeciwległy biegun topnieje.
usta są coraz pełniejsze, bardziej wyraziste.
coraz więcej pragnień
i list przebojów.

czwartek, 12 marca 2015

***

nigdy nie gol się
do samej skóry
trzeba dać opór
stworzyć swoją barykadę

nigdy też nie odmawiaj alkoholu
zawsze możesz
zatrzeć nim plamy
lub oblać czarną godzinę

sobota, 7 marca 2015

***

i kiedy nie masz tej cholernej weny
zaczynasz rżnąć
w pokera
głupa
dziwkę

nigdy nie będziesz wiedział
w którą stronę powieje albo ochlapie

niedziela, 1 marca 2015

kolejny wiersz weekendowy

stara reprezentacja tego kraju w składzie:
Stasiuk, Świetlicki, Varga, Tokarczuk, Goerke,
Podsiadło, Zawada, Wróblewski, Honet, Siwczyk,
Sendecki
wygrała
z młodą reprezentacją tego kraju w składzie:
Szychowiak, Mirahina, Pułka, Kapela, Dehnel, Masłowska, 
Słomczyński, Taranek, Czarkowski,
Orliński, Kopyt.
w międzyczasie zszedł na boisku Pułka.
młoda reprezentacja osłabiona nie potrafiła
wyrównać strat literackich
pomimo wsparcia medialnego, fejsbuków, twitterów,
wyszczekania i neojęzyka.

wtorek, 11 listopada 2014

111114

o czym teraz myślisz?
zero lajków i kolejny post o niczym.
garażowa kapela rżnie ze Spotify'a.
niepodległe stany spalonej instalacji.

piątek, 7 listopada 2014

miasteczko ruchu oddechowego

dobrze znane twarze.
nie mam zamiaru oddawać hołdu ani tym bardziej
leczyć was swoimi potrzebami.
podpinam się pod sieć neuronów aby lepiej ocenić
skalę zniszczeń.
nie trwogę w was widzę, ale bezradność zatopionych
mrowisk.

wtorek, 26 sierpnia 2014

nieposortowane

jedzie. albo mu się wydaje.
co pewien czas rozgląda się.
przez lewe okno, przez prawe okno.
i znowu mu się wydaje.
bierze do ust papierosa. zaciąga się.
albo mu się wydaje.
pociąga łyk z brudnej butelki.
wódki, bo wydaje mu się, że to wódka.
raczej nie woda, bo piecze delikatnie,
ale mu się wydaje.
słowa i dźwięki układają się płynnie
na krawędzi szyby, na ostrzu pękniętej wargi.
wydaje się mu, wydaje, że są, że płyną.
w górę prowadzi natchniony, zmysłowymi ruchami.
albo mu się wydaje.
przebija się pomiędzy kolumnami złorzeczących
pustych latarni. albo wydaje mu się.
stoi, przystaje mu na chwilę, wydawać się, że
na chwilę. wydaje się, że pisze słowa
które nie istnieją. nie wydają się.

piątek, 15 sierpnia 2014

candy

Candy, Candy, napisz mejla…
Napiszę mejla koteczku nocą kiedy śpisz.
A nocą za oknem złe rzeczy się dzieją nad Wisłą.
W przejściu obok Stadionu Narodowego źle z oczu patrzy im,
spode łba źle się toczy historia lepkiej ćmy i pająka tłustego.
Nocą single tworzą mejle. Tworzą single dla singli.

 

piątek, 25 lipca 2014

*** (prowadź nas, prowadź św. Krzysztofie)

prowadź nas, prowadź św. Krzysztofie do celu bezpiecznie prosto, bez zakrętów bez zakrętów,
no curves bo przecież na boki nie zwiedzie nas żadna ladacznica, no kurwa przecież proszę pana
nie przeklinać bo zakręt życiowy i kurwa co chce na chleb i wódkę,
o i nowe szpilki i pończochy i szminkę dlatego prosto,
prosto bez zakrętów przekrętów i życiowych beknięć no przecież proszę pana
to św. Krzysztof prowadzi prosto, prosto, aż po horyzont jej…

wtorek, 21 stycznia 2014

Białystok Poetycki...

Tak było... Moje wiersze trafiły do antologii Białystok Poetycki 2011. Teraz czekam na edycję 2013... Coś będzie! ;)





poniedziałek, 6 stycznia 2014

*** (Mgła)

Mgła.
Deszcz i ostatnie nuty zostały
tam gdzie Biesy iskrzą butami zmierzch.

Powiedz tylko dwa słowa,
a stanie się jasność nad górami.

Zamrucz…

a zlecą się wszystkie kocury z okolicy.


niedziela, 10 listopada 2013

sobota


Wymieniają lampy. Wieszają flagi.
Idę Poniatoszczakiem. Widzę pana Staśka
tego co tydzień łowi ryby w Wiśle.
Panie Staaaśkuuu, biorą?
Dzisiaj nie. Pojutrze święto.
Pewnie popłynęły słoiki do swoich domów.

środa, 30 października 2013

Morfina

Gonią mnie. Tak jak zawsze.
Brunatne mordy. Ogorzałe ryje.
Krzyże im się powykręcały 
i w poły płaszczów się wbiły.
Gwiazdy wypłowiałe, strącone.
Wygasłe symbole robotników.
Gonią mnie. Pierdolone cwele.
No cóż... Jak tacy gonią
to i słowa takie.
Nie ma zmiłuj. Gonią i już.
Grunt żeby buty wytrzymały.
I żeby w płucach powietrza starczyło.
Są na to metody.
Najpierw musisz uwierzyć, że
to tylko sen.