Mmmmmmmm, bardzo lubię tę piosenkę, bardzo lubię całą płytę z której pochodzi Vogue. Myślę, że bardzo polubiłabym też Pana Louisa Vuittona gdyby tylko zechciał ten Pan dać mi małą szansę ;-)
Jak byłam tydzień temu w Muzeum Marii Konponickiej w Żarnowcu to było tam kilka jej prywatnych rzeczy i wśród nich wypatrzyłam kufer podróżny z początku 1900 któregoś tam roku sygnowany LV. A wracajac do Madonny to przypomniał mi się jeden zabójczy tekst dotyczący piosenki Like a virgin, ale to może jutro na moim blogu... ;-)
5 komentarzy:
Mmmmmmmm, bardzo lubię tę piosenkę, bardzo lubię całą płytę z której pochodzi Vogue. Myślę, że bardzo polubiłabym też Pana Louisa Vuittona gdyby tylko zechciał ten Pan dać mi małą szansę ;-)
o tak! LV jest burżujski, ale ten styl mi odpowiada:)
a Madonnę lubię właśnie z tamtego okresu (i wcześniejszą) - sentymenty muzyczne...
Jak byłam tydzień temu w Muzeum Marii Konponickiej w Żarnowcu to było tam kilka jej prywatnych rzeczy i wśród nich wypatrzyłam kufer podróżny z początku 1900 któregoś tam roku sygnowany LV.
A wracajac do Madonny to przypomniał mi się jeden zabójczy tekst dotyczący piosenki Like a virgin, ale to może jutro na moim blogu... ;-)
:)
teraz LV trudno odróżnić, czy prawdziwe, czy podróbka, ale Madonna to na szczęście inna bajka...
Tak, Madonna jest nie do podrobienia ;-)
Prześlij komentarz