teledysk uwielbiam, sam utwór bardziej.. PS-post aktualny jak dla mnie, szczególnie po moim wczorajszym MRI scanning eheheheh , sie napatrzylam na wlasny kosciec :)
hm... cykl mi się tutaj zarysowuje... przynajmniej w kontekście wcześniejszego aniołka cmentarnego...hm... jakoś mocno refleksyjnie na mnie dziłasz ostatnimi czasy, Murachu!
12 komentarzy:
teledysk uwielbiam, sam utwór bardziej.. PS-post aktualny jak dla mnie, szczególnie po moim wczorajszym MRI scanning eheheheh , sie napatrzylam na wlasny kosciec :)
Widziałem na Twoim blogu. Kosmos! Ten post jest inspirowany właśnie Twoim kośćcem. Utwór dedykuję właśnie Tobie :)
sie porobiło, kiedyś miałam robiony PET, się napatrzyłam, hehe
nic, czego można by komuś zyczyć, więc zdrowia
Dobrego!
Margo - na szczęście to nie mój rtg :)
no to gut!
Chemical Brothers to jeden z moich ulubionych freaky style!!!
pozdrawiam
"Hey boy, hey girl" & "Galvanize" - to jedne z fajniejszych kawałków ChB. ;)
Podsunąłeś mi fajny pomysł. Miałam ostatnio robione rtg zatok nosowych, muszę wykopać to foto ;)))
hm...
cykl mi się tutaj zarysowuje... przynajmniej w kontekście wcześniejszego aniołka cmentarnego...hm...
jakoś mocno refleksyjnie na mnie dziłasz ostatnimi czasy, Murachu!
pozdrawiam ciepło i chucham na te śniegi :-)
Moniko - pozdrawiam! :)
Matyldo - rtg to jednak niezła sztuka! coś ma w sobie taka fotografia np. kości
Emmo - śniegów już dawno nie ma w mojej krainie "niedźwiedzi polarnych". cieplutkie uściski z Podlasia! :)
A mnie te foty kojarzą się z okładką jak i środkiem płyty "Matematyk" Homo Twist
a bo też faktycznie podobne są :) a ja dodam jeszcze "Resonator" Tony'ego Levina... "twarz" prawie jak dj z teledysku Chemikalsów
Masz u mnie na blogu prezent :)
Prześlij komentarz