poniedziałek, 5 maja 2014

Archaicznie, niespokojnie i archiwalnie...

Dawno mnie nie było, co? Wracam z kolejną dawką muzycznych nowości.

Neil Young. Tego Pana nie trzeba chyba przedstawiać. Kanadyjczyk powraca z nowym albumem "A Letter Home". Album został wydany przez Third Man Records - label Jacka White'a (też chyba nie trzeba przestawiać kto zacz...). Jest spokojnie... i archaicznie. Płyta została nagrana przy pomocy odnowionej kabinie Voice-O-Graph z 1947 roku.



The Skull Defekts to kapela ze Szwecji. Tutaj z kolei nie będzie spokojnie. Będzie eksperymentalnie. Będzie hałas. Będą zgrzyty. Dla wszystkich poszukujących innych dźwięków, niekoniecznie łatwych w odbiorze. To już chyba dwudziesta pozycja w ich dyskografii wydana przez słynny label Thrill Jockey z Chicago.



"Unplugged 1991-2001: The Complete Sessions" to okazja aby posłuchać wszystkich utworów zespołu R.E.M. w wersji "bez prądu" nagranych dla MTV. Z okazji światowego Record Store Day album został wydany nawet na czterech winylach, niestety w wersji limitowanej. Dla reszty słuchaczy pozostanie opcja na kompakcie, która ukaże się 20 maja.

Brak komentarzy: