niedziela, 13 listopada 2011

Mahmud...

... - beduiński przewodnik, który prowadził naszą grupę na Górę Synaj.
Bardzo sympatyczny, z dużym poczuciem humoru i... zwinny jak kozica. Skakał po skałach z taką precyzją, na co patrzyliśmy z niedowierzaniem i podziwem, a i nieraz przerażeniem.
To on nawoływał naszą "12" hasłem "Najlepsi grup jest?", aby sprawdzić czy wszyscy jesteśmy. A my zgodnie odpowiadaliśmy "!نعم" (Ajła!) czyli "Tak!". Kilkugodzinna wyprawa na górę, na której Mojżesz otrzymał tablicę z dziesięcioma przykazaniami, zakończyła się w Klasztorze św. Katarzyny. Tam rozstaliśmy się z Mahmudem...

Brak komentarzy: