wtorek, 28 grudnia 2010

era winylowa

Powróciła... Wygrzebane z piwnicy. Z kątów. Odkurzone. Pierwszy winyl do odsłuchu po latach: debiutancki krążek Joy Division "Unknown Pleasures". Mniam...



fujiya & miyagi

Dzień bez muzyki jest dniem straconym. Mogę obejść się bez słowa pisanego. Mogę nie widzieć kompa przez kilka dni. Nie oglądać tv - to już u mnie norma. Ale dźwięki, i to najlepiej ulubione, MUSZĄ BYĆ!

Klip "chodzi" za mną od kilku dni. Muzykę zespołu poznałem jakieś dwa lata temu z okazji wydania ich trzeciej płyty. Bardzo dobrze mi wchodzi. I nieźle buja :)

No i oczywiście niezły klip...



poniedziałek, 20 grudnia 2010

kasa chorych - znalezione po latach...



Przeglądając domową fonotekę znalazłem taki oto plakat z dedykacją dla mojego Taty. 
Od Jarka Tioskowa. Blues żyje!