środa, 10 lutego 2010

when the saints go marching in



4 komentarze:

Kasper Glanz pisze...

smells like new orleans...

Agnieszka pisze...

Kocham te dźwięki, kocham! :-)

Kamil Dąbrowski pisze...

Louis jest nieśmiertelny! Te dźwięki są nieśmiertelne!

Agnieszka pisze...

A pamiętam jak miałam z 10 czy 12 lat i mój tata tego słuchał, a ja mówiłam do mojej koleżanki, o Boże czego ten wapniak słucha!?;-)
Zarzekałam się, że nigdy takiego "badziewia" słuchać nie będę ... gupia byłam, oj gupiaaaa