poniedziałek, 11 stycznia 2010

sześć sześć sześć...

Kilka (-naście, -dziesiąt) osób, które nie chciały występu KAT-a w ramach białostockiego 18. Finału WOŚP musiało pogodzić się z porażką i zacisnąć zęby. Tutaj możecie przeczytać i posłuchać o aferze związanej z tą sprawą. Zespół miał wśród zebranych na tutejszym Rynku Kościuszki sporo fanów...

2 komentarze:

Wioleta pisze...

to ludnosc dopisala? bylam ciekawa jak ten koncert wypadnie.. he he he.. przegrana mocherowek..
pozdrowka
- wiola

Kamil Dąbrowski pisze...

śnieg padał i padał i padał... było zimno i wilgotno. ale bawiliśmy się do samego końca. na KAT-a przyszło bardzo dużo ludzi i zaraz po koncercie sporo poszło. zdjęcia będą niebawem na madeinbialystok.com.