wtorek, 28 grudnia 2010

era winylowa

Powróciła... Wygrzebane z piwnicy. Z kątów. Odkurzone. Pierwszy winyl do odsłuchu po latach: debiutancki krążek Joy Division "Unknown Pleasures". Mniam...



fujiya & miyagi

Dzień bez muzyki jest dniem straconym. Mogę obejść się bez słowa pisanego. Mogę nie widzieć kompa przez kilka dni. Nie oglądać tv - to już u mnie norma. Ale dźwięki, i to najlepiej ulubione, MUSZĄ BYĆ!

Klip "chodzi" za mną od kilku dni. Muzykę zespołu poznałem jakieś dwa lata temu z okazji wydania ich trzeciej płyty. Bardzo dobrze mi wchodzi. I nieźle buja :)

No i oczywiście niezły klip...



poniedziałek, 20 grudnia 2010

kasa chorych - znalezione po latach...



Przeglądając domową fonotekę znalazłem taki oto plakat z dedykacją dla mojego Taty. 
Od Jarka Tioskowa. Blues żyje!


czwartek, 11 listopada 2010

something like elvis [2]

Po piątkowym koncercie, wspólnie z Tomkiem Kudaszewiczem, wzięliśmy w krzyżowy ogień pytań Kubę Kapsę, lidera SLE. Wywiad do odczytu tutaj - zapraszam do lektury.


sobota, 6 listopada 2010

something like elvis

I po koncercie... Mam niedosyt. Ale i tak było... nieziemsko, niesamowicie, niepowtarzalnie... Rewelacyjny występ SLE po latach!



piątek, 29 października 2010

imagaĵoj

falis la flago.
silente ni tagmanĝas
observante televidajn parolistojn, celebrantojn,
hundon kaj ok katojn.
ni scias, ke ne devus ekzisti
iuj objektoj, kaj iuj aferoj
ne devus havi sian finon.

(tłum. na esperanto - Lidia Ligęza)

Oryginał do odczytu tutaj