wtorek, 24 listopada 2009

antyszanty

Spięty śpiewa antyszanty na swoim autorskim albumie. Zaskoczy pewnie wielu z Was, miłośników szant, a Was miłośników Lao Che zapewne ucieszy ta płyta. To jest to, czego brakowało na naszym rynku muzycznym - "pojechaniu bo bandzie" i zasianiu małej prowokacji. Ale jaka to oryginalna i nietuzinkowa płyta. Recenzję możecie przeczytać jak zwykle na portalu madeinbialystok.com.

Brak komentarzy: