niedziela, 26 kwietnia 2009

midnight man


4 komentarze:

Margarithes pisze...

dachowy obsraniec mnie ominął :)

czekam na wiersz, jednak :>

buziol

Emma pisze...

Margo! być obsranym przez gołębia to zwiastun szczęścia :-) mnie się juz zdarzyło...wolę czterolistne koniczynki - zdecydowanie!
pozdro Murachu!

Margo pisze...

och byłam obsrana przez dwa w jednym czasie, więc luzik, znam ten smak :P

murach pisze...

chyba będę chodził nocą. wtedy wszystkie ptaszyska śpią. i nie srają ;)