niedziela, 19 kwietnia 2009

hey boy hey girl




Chemical Brothers - Hey Boy Hey Girl

12 komentarzy:

Angel pisze...

teledysk uwielbiam, sam utwór bardziej.. PS-post aktualny jak dla mnie, szczególnie po moim wczorajszym MRI scanning eheheheh , sie napatrzylam na wlasny kosciec :)

murach pisze...

Widziałem na Twoim blogu. Kosmos! Ten post jest inspirowany właśnie Twoim kośćcem. Utwór dedykuję właśnie Tobie :)

Margo pisze...

sie porobiło, kiedyś miałam robiony PET, się napatrzyłam, hehe

nic, czego można by komuś zyczyć, więc zdrowia

Dobrego!

murach pisze...

Margo - na szczęście to nie mój rtg :)

Margarithes pisze...

no to gut!

Monika pisze...

Chemical Brothers to jeden z moich ulubionych freaky style!!!
pozdrawiam

Matylda_ab pisze...

"Hey boy, hey girl" & "Galvanize" - to jedne z fajniejszych kawałków ChB. ;)
Podsunąłeś mi fajny pomysł. Miałam ostatnio robione rtg zatok nosowych, muszę wykopać to foto ;)))

Emma pisze...

hm...
cykl mi się tutaj zarysowuje... przynajmniej w kontekście wcześniejszego aniołka cmentarnego...hm...
jakoś mocno refleksyjnie na mnie dziłasz ostatnimi czasy, Murachu!

pozdrawiam ciepło i chucham na te śniegi :-)

murach pisze...

Moniko - pozdrawiam! :)

Matyldo - rtg to jednak niezła sztuka! coś ma w sobie taka fotografia np. kości

Emmo - śniegów już dawno nie ma w mojej krainie "niedźwiedzi polarnych". cieplutkie uściski z Podlasia! :)

Agnieszka pisze...

A mnie te foty kojarzą się z okładką jak i środkiem płyty "Matematyk" Homo Twist

murach pisze...

a bo też faktycznie podobne są :) a ja dodam jeszcze "Resonator" Tony'ego Levina... "twarz" prawie jak dj z teledysku Chemikalsów

Margo pisze...

Masz u mnie na blogu prezent :)