niedziela, 8 lutego 2009

wieża radości, wieża samotności




8 komentarzy:

Margarithes pisze...

zapuścisz warkocz?

Dungha pisze...

nice!

murach pisze...

Margarithes - warkocz może nie, ale dłuższą brodę.... ;)

Dungha - THX!!!

Joanna pisze...

jutro będę duży dzisiaj jestem mały ...

Ahoj :))

ps. brodom mówimy NIE ;))

Margo pisze...

druidów, krasnali nie ratuję z wieży :>

Emma pisze...

pamiętam z dzieciństwa taką wieżę na chusteczce do nosa, którą dostałam od Mikołaja w przedszkolu razem z pomarańczą... faktycznie w oknie na najwyższym piętrze stała królewna z przecudnym warkoczem do samej ziemi, a rycerz na koniu
( wcale nie białym!) spoglądał w górę :-)

sydney pisze...

ale bardziej radości czy samotności ... ?

murach pisze...

aaaa... miszmasz jakiś raczej. wieża miszmaszowa ;)

ale dzisiaj to byłaby wieża radości bardziej :)

dzień dobry Sydney :)