środa, 4 lutego 2009

listopad. niemal koniec świata

7 komentarzy:

Joanna pisze...

Biedronka :)) Biedronka na końcu świata ??:)))))

Emma pisze...

o rety! może to ta moja łazienkowa !?

czarneciasteczka pisze...

Dlaczego akurat ten wiersz? "Znudzimy się i pozabijamy po tygodniu, ale pomyśl (...)" coś w tym jest ;-)

Margarithes pisze...

Mam awersje do biedronek

murach pisze...

wszelkie interpretacje dozwolone.

faktycznie był wtedy listopad. ciepło. i biedronka. i gdzieś daleko, daleko stąd...

Margarithes - a czym się przejawia ta awersja?

Margarithes pisze...

Biedronka po obejrzeniu filmu "Aptekarz" jawi mi się jako krwiożercza morderczyni, reszta @

Agnieszka pisze...

Ale ładna soczysta zieleń! Podziałała na mnie wręcz terapeutycznie ;-)