środa, 18 lutego 2009

konfabulacje

flaga zdechła.
jemy w milczeniu obiad
obserwując pozy i miny prezenterów tv, celebrities,
psa i 8 kotów .
wiemy, że nie powinny istnieć
pewne rzeczy. pewne sprawy
nie powinny mieć swojego zakończenia.

czwartek, 12 lutego 2009

do the dog


***

niosę Chleb na plecach
mówię sobie : FASTER IDIOT, FASTER
niosę Chleb na plecach
żre mnie ciężar, Boże, jak cholera !
niosę Chleb na plecach
lepię kulki z niego, wkładam do kieszeni
niosę Chleb na plecach
padam na kolana, kiełkuje modlitwa
niosę Chleb
będę zagryzać

twarz 5

kolejny raz przekonałem się
o różnicy pokoleń.
nie należę już
do młodych buntowników
ani tych starszych wapniaków
pokolenia B.
wybieram wariant Szwejka.
udaję wariata.

piątek, 6 lutego 2009

papier-mâché

lewitacja
w palpitacjach
na krawędzi
drganie powiek
i rąk szybkie się
przemieszczanie

a może lepiej

BURN BABY, BURN

awangarda

pociągi i autobusy suną niezmiennie
od przystanku do przystanku
w zamkniętym układzie. cienie drzew
z cieniami budynków tworzą horyzont podróży.
sezon kurczy się przed nami
(nie wiedziałem, że tak szybko).
stoję jak wczoraj z uniesioną dłonią
i kontempluję rozciągnięty blado punkt
na ścianie. anteny na dachach domów stroszą
swe spierzchnięte ramiona.
i nie ma już okazji by przemalować ten kraj
na jakiś przyjazny kolor.