poniedziałek, 12 stycznia 2009

*** (machiny wprawione w ruch)

machiny wprawione w ruch.
w zgrzyt, w pisk, w pysk.
małe miasteczka oczekujące skutków oblężenia.
w powietrzu wibracje. gdzie wibracje tam owacje,
spekulacje, machinacje, peregrynacje.
uliczki w małych miasteczkach przepełnione
(od 10:00 do 23:00) - (ze szczególnym natężeniem
od 12:00 do 20:00).
a potem nie-wysłowiona cisza.
cisza przeplatana ciszą. cisza drylowana,
cisza przenikana.
cisza z miauczeniem, ujadaniem, z kaszlem
i śpiewem pijaków. cisza w małych miasteczkach
prawdziwa do bólu
i w nie-kontrolowany sposób osobista.
klaustrofobiczna cisza i cisza
po pierwszych bólach menstruacyjnych.
nie-nazwana cisza po imieniu, nie-zatarta,
nie-zapisana. gdy próbowana cisza
w ciszy nocnej, rozgniatana, ugniatana
i przygniatana oddechem, ciałem, cichym słowem.
słowem - cisza ciszy warta, bo gdy nie-warta
to pies ją (z)je... w cichym pokoju.
w spokoju.

4 komentarze:

murach pisze...

takie trochę "bursowe" pisanie. tekst ma prawie 9 lat (o ile ma to jakieś znaczenie dla kogoś). nie piszę już takich wierszy. mało ostatnio piszę...

melusine pisze...

chętnie bym Cię poczytała, bo tekst mi się podoba!

melusine pisze...

zajrzałam wstecz a tam dużo wierszy! mniam!

Joanna pisze...

cisza drylowana budzi mą zadumę ;)